Błogosławiony, kto bierze swój krzyż...

Po roku przerwy archidiecezja katowicka IMG_0067z dumą wysłała grupę animatorów ruchu oazowego do przyjęcia uroczystego błogosławieństwa w trakcie Centralnej Oazy Matki. Ceremonia ta odbyła się tradycyjnie podczas jutrzni w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, w światowym centrum oazy, jakim jest Krościenko nad Dunajcem. Tym razem jednak pogoda nie pozwoliła na celebrację liturgii w plenerowym Wieczerniku św. Jana Pawła II – rekordowo licznie zebrani pielgrzymi musieli zmieścić się w kościele pod wezwaniem Chrystusa Dobrego Pasterza u ujścia Krośnicy do Dunajca.
 
Kandydatom do błogosławieństwa towarzyszyliIMG_0068ich poręczyciele oraz Diecezjalna Diakonia Formacji Diakonii na czele z ks. Waldemarem Maciejewskim, moderatorem Domu Formacyjnego w Wiśle-Jaworniku. – To był piękny czas, piękne doświadczenie wspólnoty i bycia razem. Cieszę się wami, drodzy animatorzy, i jestem dumny z tego, że mogłem tam z wami być. Cieszę się waszą gotowością do służby w Kościele – ekscytował się kapłan.
 

IMG_0069Długo wyczekiwanej jutrzni przewodniczył ks. Aleksander Suchocki z diecezji łomżyńskiej, który w homilii objaśnił znaczenie trzech greckich słów wyrytych na krzyżu animatorskim: phos (światło), dzoe (życie) orazagape (miłość składająca siebie w ofierze). Wezwał animatorów do przekładania „światła” nauki Kościoła na język życia i miłości. Mówił również, że powinni być jak odpowiedzialni milionerzy, którzy roztropnie zarządzają swym wielkim majątkiem: – A każdy z waszych uczestników jest wart o wiele więcej niż ten milion! Pamiętajcie o tym!

 
IMG_0070

Następnie celebrans wywołał z imienia i nazwiska wszystkich kandydatów, rozpostarł nad nimi swe ramiona oraz odmówił modlitwę błogosławieństwa. Stało się. Ruch Światło–Życie wzbogacił się o półtorej setki autentycznych liderów, mających aprobatę Kościoła i posłanych do ewangelizacji.

 

IMG_0071Zewnętrznym znakiem przyjętej misji miały być wspomniane już krzyże animatorskie. Po ich poświęceniu pojawił się w prezbiterium biskup Adam Wodarczyk, moderator generalny Ruchu, który z dziarską radością począł nakładać je animatorom na szyje. Kolejnym przystankiem na drodze błogosławionych do posługi było czułe spojrzenie pani Doroty Seweryn, pierwszej współpracownicy ks. Blachnickiego, która od 55 lat mieszka i działa w centrum oazowym na Kopiej Górce. Ona również, zgodnie z tradycją, podjęła się wręczania imiennych, numerowanych dyplomów.

 

– Błogosławieństwo animatora Ruchu to dlaIMG_0072mnie pewne potwierdzenie tego, kim jestem i dla Kogo jestem. Tego, że w Ruchu Światło–Życie, w którym się wychowałam, pragnę także służyć, trwać i wciąż na nowo i bardziej odkrywać Boga i Kościół – dzieliła się po porannej liturgii animatorka Dorota Hajduk.

 
IMG_0073Jednakowoż Zesłanie Ducha Świętego nie wiąże się jedynie z „krzyżowaniem” animatorów. Jest to całe Triduum Pentakostalne, czyli trzydniowe spotkanie z Duchem Świętym w słowie, sakramencie i wspólnocie. Istotny jego punkt stanowi m.in. nocne czuwanie charyzmatyczne z Godziną Czytań. Po raz kolejny prowadziła je diakonia tyskiego Centrum Duchowości, na czele z ks. Dawidem Drobiszem i drem hab. Aleksandrem Bańką.
 

Na koniec zaś pozostaje stwierdzić, żeIMG_0074 śląscy oazowicze doprawdy godnie reprezentowali swą 90-letnią diecezję na Centralnej Oazie Matce. Niespełna trzydzieścioro błogosławionych animatorów rokuje ogromne nadzieje przed letnimi rekolekcjami i Światowymi Dniami Młodzieży. To świadectwo ma również moc motywującą: wszak niebawem, jak to ktoś stwierdził, nie mieć tego krzyża to będzie wstyd… Na szczęście wrota Jawornika są otwarte dla wszystkich katolików po trzecim stopniu Oazy Nowego Życia. Zapraszamy!

Mateusz Klaja

 

IMG_0077A oto refleksje i świadectwa samych uczestników – dziś już „błogosławionych” animatorów:

Rety, jaki to był dla mnie wzruszający weekend. Czuję, jakby Pan porwał moje serce do zachwytu nad Nim i Jego Kościołem. Od początku zachłysnęłam się atmosferą wspólnoty i jedności w przeżywaniu Liturgii, miałam pewność rozlewającej się tam łaski i w spowiedzi, i na wspólnej modlitwie… I strasznie jestem z nas dumna. Cieszę się, że było mi dane przeżywać ten czas z Wami. I chyba nigdy nie przestanę się zachwycać tym, że w XXI wieku znajduje się ogromna grupa młodych ludzi, którzy chcą się modlić, dzielić swoim życiem w szczerości, którzy w końcu potrafią usiąść razem w małym pokoju i nic nie mówić, tylko pochylić się nad Słowem Bożym.

Magdalena Pietnoczka

Nie nastawiałem się na COM w żaden sposób. Chciałem pozostać neutralny, ot tak po prostu, żeby upadek nie był za wysoki lub euforia nie przysłoniła tego, co najważniejsze. Tymczasem radość wylewa się sama. Wszyscy u mnie w domu już mają dość zdjęć z Krościenka, a ja dalej żyję tym, co widziałem, tym, co słyszałem, tym, co czytałem i tym, co czułem. TO jest „mój” Kościół, taki, w którym mam wzrastać i taki, do którego jestem posłany.Gdy już siedziałem w zakrystii w niedzielę w trakcie mszy świętej, to dopiero do mnie dotarło, w jak wielkich wydarzeniach Ruchu dane mi jest uczestniczyć… Był to czas piękna liturgii, bogactwa słowa i masy radości.

Maciej Kopiec

Nie pozostaje nic ponad to, żeby dziękować Panu Bogu za ten czas! Ja się nie umiałam doczekać tego weekendu, od kilku tygodni byłam nastawiona głównie na Krościenko. Jutrznia niedzielna zmiażdżyła system. Pojąć nie mogę, ilu ludzi chce służyć, ilu ludzi wczoraj zostało razem z nami posłanych, jak ja kocham Kościół, jak ja kocham Ruch!

Weronika Olszowska

 

fot. Mateusz Gwóźdź

Katolicy na ulicy!
W Miłości nie ma lęku!
 

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych i funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies lub wyłączyć je w swojej przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Wyłączenie plików cookies może spowodować nieprawidłowe działanie niektórych funkcji strony.